| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
&kc=122345 [ Księga Gości | Wpis ]
RSS
piątek, 09 stycznia 2009
Na przekór.

Na przekór pewnie jak każde dziecko kiedy mówie nie to jest naj fajniejsza zabawa a kiedy mówie,tak możesz to przestaje się tym interesować. Amelcia grzebała już w toalecie i odpływie , śmietniku i pralce zmywarce. Do zmywarki weszła cala by powyciagać reszte paproszków. Ostatnio brałam prysznic a Ona siedziała na dywaniku z zabawkami zdarzyłam tylko zamknąć oczy przy spłukaniu włosów a moje dziecko weszło do mnie w ciuchach pod prysznic bo odpływ wody był dla niej czymś niesamowitym. Kiedy chodzimy po sklepach głośno pokazuje zdziwienie takie oooooooooooo!!! i tak co wystawa. Mówi tata ,Baba,Dada,Mimi, śyś. Wstaje i zaczyna chodzć ale narazie przy meblach. Zabawa stój! i Ona już na końcu łóżka, ta zabawa nadal ulubiona.

.

00:24, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 listopada 2008
Rośniemy
Amelcia ma już 9 miesięcy. Ma już 6 zębolków , biega na czworaka wstaje przy każdych nogach,kanapach krzesłach. Mówi tata i Aga niestety nie słychać słowa mama. Wazy 7 kg, 70 cm długa. Najlepsza zabawka to co zakazane, zmywarka laptop i kontakty. Uwielbia uciekac jak krzycze STÓJ! wtedy Ona pędzi. Od niedawna daje mi buzi co nazywam  rybka glonojadkiem oslini przytym wszystko ale to takie słodki glonojadek. Mam też trochę zmartwień że mało je.
22:14, bkwoczka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 września 2008
wiersz
Wasze dzieci nie są waszą własnością; 
są synami i córkami samej mocy życia. 
Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami. 
Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą: 
Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee
ponieważ one mają swoje idee. 
Możecie dać dom ich ciałom, ale nie ich duszom,
ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości, 
którego wy nie możecie odwiedzać nawet w waszych snach. 
Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
ale nie żądać, by byli podobni do Was, 
ponieważ Życie się nie cofa,
ani nie może zatrzymać się na dniu wczorajszym. 
Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci, 
jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód; 
Strzelec mierzy do celu na szlaku nieskończoności 
i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą, 
żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko. 
Poddajcie się z radością rękom Strzelca, 
ponieważ on kocha równą miarą 
i strzały, które szybują, 
i łuk, który pozostaje niewzruszony.
22:01, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
Smutek

Towarzyszy mi dziś smutek. Moja znajoma równie jak ja marzyła o dziecku i tak jak ja walczyła o nie, a może nawet bardziej. Dowiedziałam się ostatnio że się jej udało, cieszyłam się bardzo. Ona miała chyba kilka razy in vitro aż się w końcu jej udało i zaszła ciąze bliżniaczą będąc w 20 tygodniu coś się złego wydarzyło i prawdopodobnie straciła te dzieci nie wiem czy One nadal walcza czy odeszły do Pana Boga. Czekam na potwierdzenie tej złej wiadomości i serce mi się kraja. W takich dnaich każdy z nas zastanawia się gdzie jest Bog, bo przecież Ona tak bardzo pragneła te dzieci. Ja nie mam watpliwości że Bóg jest dobry , wiem że Bóg płacze razem z Nią ale dopuśćił i dopuszcza do takich tragedi czemu? sama nie wiem. Wiele razy krzyczałam Boże dlaczego! łatwo  mówić mam wiele mądrości na ten temat ale będąc zwykłym człowiekiem wiem że w takiej sytuaci mądrości zostają powalone. To że wierze że jest lepszy świat niż ten , do tego świata chcę iśc i Bóg chce tam nas mieć i może dlatego przedwcześnie zabiera ludzi by oszczedzić im cierpień na tym świecie. 

21:59, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
Po urlopie
Byłysmy u babci. prababci i dziadka,ciotek,wujków i kuzynek. Wszyscy się w niej zakochali i Ona pieknie odwzajemniła.  Amelcia ma juz 7 miesięcy czas tak szybko biegnie a wraz czasem nowe umiejętności. Potrafi pokazac oczka nosek i podać rekę na przywitanie i potrafi się czołgać i siedzieć. Ma juz 2 ząbki i uśmiech od ucha do ucha. Jak byłyśmy w polsce musiałam chodzić po urzedach załatwiać sprawy. Panie  urzedniczki były nie miłe a Amelci nie przeszkadzalo by przywitać je pięknym dużym uśmiechem aż te paniusie miekły. Z polski przywiezłyśmy ospe ale przeżyła ją bez objawowo po za kilkoma pęcherzykami.
21:39, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 czerwca 2008
Macierzynstwo.
Czesto patrze sie na nia i nie moge uwierzyc ze jest i wtedy dziekuje Bogu za ten dar. Macierzynstwo jest cudowne i daje tyle radosci. Pierwszy miesiac byl trudny nie wiedzilam jak sie odnalesc chcialam by Amelcia byla z nami szczesliwa. A przeszlismy kolki i to byl dosc trudny czas. Coraz bardziej sie poznajemy. Amelcia jest wrazliwa istotka. Lubie patrzyc jak spi. A jak nie spi szuka mnie oczkami a jak znajdzie to zaczyna sie smiac w glos to takie wspaniale uczucie. Dluga droge przeszlam nie wiedzac co jest dobre a co nie. Szukalam pomocy i ja otrzymalam. Wierze w to ze to moj prywatny cud. I jestem wdzieczna Bogu za to ze pozwolil czlowiekowi to odkryc. Zaplodnienie po za ustrojem jest rowniez wielkim cudem tak samo jak naturalne poczecie bo w jednym i drugim przypadku potrzebny jest palec Bozy. Czym sie dzieci roznia od siebie powiadaja ze niczym a ja twierdze ze tym ze sa bardziej kochane bo bardziej wyczekiwane choc  pewnie wiele mam kocha rowniez mocno.
23:39, bkwoczka
Link Komentarze (3) »
Moje cudo!
   
23:21, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
Cztery miesiace po porodzie.
Minelo juz troche czasu nie moglam sie zebrac by cos napisac. Staram sobie przypomniec caly ten dzien porodu. To byl 15 luty 2008 pojechalam trawajem na wizyte. Na wizycie zrobili mi ktg i poztawili na bite 2 godziny sama na oddziale , poprostu o mnie zapomnieli , zdenerwowana sytuacia zaczelam zwracac uwage ze jetem i czekam a z wkoncu polozna sie zaineresowala zaczela spokojnie badac bo przeciez miala czas bo to byl dopiero 37 tydzien.  W tym samym czasie przyszedl ginekolog z moimi wynikami , wyniki byle zle mialam wysoka probe watrobowa i to bylo niebezpieczne dla Amelci. Ginekolog z polorzna zdecydowali ze beda wywolywac porod ale najpierw chcieli mnie zbadac co sie okazalo mialam juz na 2 rozwarcie, Amelcia rowniez stwierdzila ze chce wyjsc na ten swait. O 13.00 dali mi tabletke na wywolanie i polozyli na ginekologi i przebili pecherz plodowy, o 16.00 sie zaczelo bole krzyzowe i wtedy juz mnie przeniesli na porodowke. Pamietam tylko ja wygladala sala i lozku na ktore natychmiast sie polozylam na bok i lezalam tak przez caly czas. Grzegorz mi pomagal podawal tlen i zimna wode do picia robil oklady , byl bardzo pomocny nie wyobrarzam sobie tego czasu bez niego z mezem jest naprawde razniej. Kiedy rozwarcie bylo juz na 6 wzywalam pomoc zeby dali mi znieczulenie epiduralem zanim przyszedl lekarz mialam juz na 8 dali mni ten epidural i znieczulili wszystko a ja zaczelam zasypiac bo mi juz bol odszedl. Wtedy lekarza zdecydowal ze odloczy kroplowke bo ja juz zasypiam , maz podal mi wode i zaczelam wymiotwac po 24.00 zaczelam znowu czuc bole i wtedy sie zaczelo. Myslalam ze to trwa cala wecznosc parlam z calej sily ale ile sie na plulam bo nie wiedzialam jak prawidlowo przec dopiero jak zalapalam to zaczelo sie cos dziac i po pol godziny zobaczylam przesliczne rozwa istotke z czarna czuprynka polorzyli ja na mnie Ona sie odrazu uspokoila to bylo takie wspaniale takie cudowne doznanie dzieki temu szybko zapomnialam o bolu. 
22:00, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 marca 2008
NOWY ETAP ZYCIA.
Urodzilam 16.02.2008r sliczna Amelcie wazyla 2940, 46 cm dluga, jest cudowna. W wolnej chwili napisze jak przebiegl porod. Jestesmy Bardzo szczesliwi.
22:35, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 stycznia 2008
22:14, bkwoczka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12